Wybierając się na południe Europy autostradą przez Czechy, warto na chwilę zatrzymać się przy granicy z Austrią. Po przejechaniu niecałych 200km od granicznych Gorzyczek, znajdziemy się niemalże w raju dla fanów krajobrazu pól uprawnych, kapliczek i zamków. Obecnie trudno już znaleźć fotografa krajobrazu, który nie słyszał o słynnych morawskich falach poprzecinanych dolinami, malowniczymi drogami i winnicami.

Czytaj dalej Morawy Południowe po drodze

Koniec sierpnia to czas kiedy na horyzoncie widać już jesień. Częste, poranne mgły i coraz lepsza widoczność zachęcają do ruszenia gdzieś wyżej i dalej. 

Czytaj dalej Czas na mgły

Ha! Zima pokazała, że potrafi. -20 stopni Celcjusza to przyznacie jest całkiem rześka i orzeźwiająca temperatura. Wcale nie narzekałam, nie zostałam zaskoczona jak zwykle są nasi „drogowcy”.

Czytaj dalej W mroźnym i smogowym uścisku

Pytasz, co widzę? Nic…. nic nie widzę. Gęsta mgła obniżająca widoczność do 1-2 metrów, skutecznie zmienia fotograficzne cele. Melancholijny nastrój, cisza przerywana od czasu do czasu przez ptaki to historia pewnego poranka nad Jeziorem Żywieckim w Beskidzie Małym. Pięknego, mimo braku „popularnego” światła, dzięki któremu można wykonać kilka pocztówkowych kadrów zdobywających w łatwy sposób swoich fanów. 

Czytaj dalej Poranek nad jeziorem

Już niedługo w kalendarzu pojawi się zima… ta pora roku nielubiana przez sporą grupę Polaków, którzy jeszcze zanim nastanie, wyczekują już lata. Jest zimno, dni krótkie, do tego ten śnieg i w ogóle jakoś bylejako. Zimno i sama zima potrafią jednak czarować i zaskakiwać. Malują zwykle krajobraz i przyrodę dużo ciekawiej niż upalne, lipcowe poranki. To doskonały moment by ruszyć w poszukiwania wyjątkowych chwil, wartych naciścięcia migawki w aparacie.  

Czytaj dalej Zimą musi być zimno…
Cerkiew

Co wyróżnia Beskid Niski spośród innych gór i sprawia, że jest wyjątkowy? Nie jest to z pewnością wysokość nad poziom morza ani rozległe czy zapierające dech krajobrazy. To czym może pochwalić się ten niewielki region to kulturalna i duchowa spuścizna Łemków.

Czytaj dalej Sakralny Beskid Niski

Jest takie miejsce w słowackim Szaryszu, które lubię. Pola uprawne po horyzont, w dolinach kilka miejscowości, przy drogach krzyże i kapliczki. Z uwagi na wielkie gospodarstwa rolne, krajobraz jest zupełnie inny niż po drugiej, polskiej stronie granicy.

Czytaj dalej Szaryskie pola
Strachy

Po niemal roku, postanawiam odwiedzić znajomą gromadkę, która dzielnie stoi na straży pewnego pola. W porannej mgle Pogórza Przemyskiego wygląda nieco strasznie ale strachy pozują do zdjęć wyjątkowo chętnie.

Czytaj dalej Wizyta u starych znajomych
Liwocz

562 m n.p.m to niewiele. Wystarcza jednak, by popatrzeć z góry na Dolinę Wisłoki i Pogórze Strzyżowskie. Jestem na najwyższym wzniesieniu Pogórza Ciężkowickiego, Liwoczu. Jest cicho i sennie. Tylko co 15 minut rozbrzmiewa głos dzwonów z głośników. Wieża widokowa, na której się znajduję jest częścią Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju. W dolinach majaczą poranne mgły, zasłaniając i odkrywając raz po raz elementy krajobrazu pasma pogórzy.

Czytaj dalej 562 m n.p.m