4 lata temu zaczęłam fotografować Kraków o poranku. Wszystko zaczęło się dosyć zwyczajnie. Któregoś zimowego weekendu, zamiast w góry, ruszyłam nad Wisłę…

Czytaj dalej I wybiła czwórka

Przyszedł czas na moje prywatne fotograficzne podsumowanie 2018 roku. To nie był rok z szaloną ilością godzin fotografowania. Wręcz z jedną z mniejszych w mojej historii. Nie oznacza to jednak, że nic się nie działo. Co się zmieniło i co udało mi się zrobić, zobaczcie poniżej.

Czytaj dalej Tak było…

W drugiej połowie października przez 4 dni zwiedzałam z aparatem chorwacki półwysep Istria. Było niezwykle pusto i cicho mimo przyjemnego ciepła, soczystej zieleni i niemal wiosennych łąk pełnych kwiatów. Klimatyczne miasteczka nad Adriatykiem były uśpione, jakby już czekały co przyniesie sezon turystyczny w przyszłym roku. Jedyny większy ruch można było zaobserwować wokół plantacji drzew oliwnych, gdzie powoli zaczynały się zbiory.

Czytaj dalej Mali mieszkańcy Istrii