Melancholia

Poranek po krakowsku, czyli jaki? Z wolno płynącą Wisłą. Cichy i spokojny. Skrywający swoją codzienność we mgle zmieszanej ze smogiem. Tajemniczy, melancholijny. Wyczekiwany po tygodniu pracy. Tak… lubię takie poranki.

Czytaj dalej Poranek po krakowsku

Szukam zimy nad Wisłą. Podobno przyszła. Zaglądnęła tutaj wyjątkowo nieśmiało. Owszem, lekko przymroziła ale białego puchu poskąpiła. Z trudem można ją odnaleźć. Za to są drzewa…

Czytaj dalej Drzewa v2
Pieniny

Jesień, jesień, jesień!!! Najwyższy czas ruszyć w plener…a co wybrać jak nie Pieniny? Bajeczne mgły, które niemalże gwarantuje nam Jezioro Czorsztyńskie, majestatycznie wyłaniając się zalesione pagórki z górskiego „morza”. Do tego „stojące” na swoim miejscu na horyzoncie Tatry. Trudno nie poddać się bajce, w którą zabrać nas mogą Pieniny o wschodzie słońca…

Czytaj dalej Pienińskie świtanie