Czeskie Morawy Południowe stały się dla mnie pewnym symbolem. Niestety nie chodzi tutaj o spokojny i sielski krajobraz wiejski, a o manipulacje w fotografii krajobrazowej. Ostatnio sporo słychać o zbyt daleko idących zmianach w fotografii streetowej i prasowej, może warto zastanowić się co dzieje się w dziedzinie landszaftowej?

Czytaj dalej Każdy orze jak może, czyli rzecz o manipulacjach w fotografii
Ptaki 1234

Nie raz narzekam na stan polskiego krajobrazu – brak uporządkowania i przypadkowość nie są czymś wyjątkowym. Można wręcz zaryzykowac hipotezę, że są to atrybuty naszej, polskiej rzeczywistości… nie tylko landszaftowej 😉 Tracimy jeszcze mocniej krajobrazowo zestawiając harmonijne widoki u naszych południowych sąsiadów z naszymi. 

Czytaj dalej 1, 2, 3, 4…

Pytasz, co widzę? Nic…. nic nie widzę. Gęsta mgła obniżająca widoczność do 1-2 metrów, skutecznie zmienia fotograficzne cele. Melancholijny nastrój, cisza przerywana od czasu do czasu przez ptaki to historia pewnego poranka nad Jeziorem Żywieckim w Beskidzie Małym. Pięknego, mimo braku „popularnego” światła, dzięki któremu można wykonać kilka pocztówkowych kadrów zdobywających w łatwy sposób swoich fanów. 

Czytaj dalej Poranek nad jeziorem

Spakowałam Zenita z moim ulubionym obiektywem oraz założoną już wcześniej rolką Ilford 400 i mogłam ruszyć w długą podróż polską koleją. Celem był Toruń i festiwal fotografii przyrodniczej. Po 11 godzinach drogi w warunkach, o których moznaby długo pisać, powatarzając powszechnie znane fakty, udało sie dotrzeć do celu. 

Czytaj dalej Toruń 36h

Rozwój umiejętności fotograficznych – zwłaszcza widzenia świata wymaga kilku, pozornie banalnych rzeczy:  ciągłej praktyki, otwartości na krytykę i nieustannych poszukiwań. Każda kreatywna dziedzina ludzkiej aktywności wymaga inspiracji. Przy milionach zdjęć, mniej lub bardziej kolorowych, codziennie publikowanych w sieci, trudno jest odnaleźć i zatrzymać się przy czymś naprawdę wyjątkowym. Jeśli nie Internet to może albumy? 

Czytaj dalej W poszukiwaniu inspiracji

Letnie temperatury, ciepłe noce i upalne dni nie sprzyjają fotografii krajobrazowej. Słabsza przejrzystość powietrza, duże zapylenie, wyblakłe kolory sprawiają, że muszę zejść na ziemię…. z gór. I to właśnie u podnóży gór, na łąkach, mokradłach, w dolinach rzek szukam optymalnych warunków do fotografowania. 

Czytaj dalej Czasem trzeba zejść na ziemię