Nie jestem morskim foto-wilkiem. Nie bywam nad Bałtykiem ani codziennie, ani w weekendy, raczej od święta i to od niedawna. Na wschodnie wybrzeże, które mam najbliżej, mam do pokonania niemal 600km. Mimo tego polubiłam tam bywać i fotografować.

Gór jednak nie zostawiam, poszerzam krąg zainteresowań i poszukiwań, staram się być bardziej elastyczna. To rozwija, uczy i wymaga ode mnie więcej. Im jest trudniej o dobry efekt, tym większa energia, zaangażowanie i wysiłek intelektualny z mojej strony. W rezultacie większa satysfakcja, jeśli uda mi się osiągnąć to, za czym biegnę.

Czytaj dalej Kiedy fotografować Bałtyk

W drugiej połowie października przez 4 dni zwiedzałam z aparatem chorwacki półwysep Istria. Było niezwykle pusto i cicho mimo przyjemnego ciepła, soczystej zieleni i niemal wiosennych łąk pełnych kwiatów. Klimatyczne miasteczka nad Adriatykiem były uśpione, jakby już czekały co przyniesie sezon turystyczny w przyszłym roku. Jedyny większy ruch można było zaobserwować wokół plantacji drzew oliwnych, gdzie powoli zaczynały się zbiory.

Czytaj dalej Mali mieszkańcy Istrii

W Rzeszowie, jak przystało na „Stolicę Innowacji”, dwa lata temu powstał most im. Tadeusza Mazowieckiego dla fotografów. Nie odciążył on w szczególny sposób ruchu w mieście a spotkania z pieszym czy rowerzystą nie są zbyt częste. Za to wspaniale nadaje się jako temat fotograficzny. Do tego jest jedną z ciekawszych brył powstałych w mieście w ostatnich latach. Stąd też ochrzciłam go mostem dla fotografów. Zobaczcie poniżej jak wygląda.

Czytaj dalej Most dla fotografów
Liwocz

562 m n.p.m to niewiele. Wystarcza jednak, by popatrzeć z góry na Dolinę Wisłoki i Pogórze Strzyżowskie. Jestem na najwyższym wzniesieniu Pogórza Ciężkowickiego, Liwoczu. Jest cicho i sennie. Tylko co 15 minut rozbrzmiewa głos dzwonów z głośników. Wieża widokowa, na której się znajduję jest częścią Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju. W dolinach majaczą poranne mgły, zasłaniając i odkrywając raz po raz elementy krajobrazu pasma pogórzy.

Czytaj dalej 562 m n.p.m